hala

Autor: Natan Poooooi, Gatunek: Poezja, Dodano: 14 września 2018, 16:40:33

trumienny  szafek zapach leci od strony ugoru jak lawendowa marka piwa wypuszczona w rynek poźnym wieczorem, wleczona przez jelenia na wysypiskową ladę której linoskoczek upuścił całą zasadę bytu, w miesiącu maju nie ma miejsca na iglicę, jak wrzeciono upuszczone od niechcenia w lemiesze, które są kształtem jestestwa w pralince i wyłupiaste oczy pełne wanien, to jak relikwiarz otrzymywany ze strychniny jak zasypane łuny wiatru odłupane z trampek jak salmonella w troszeczkę innym świetle

Komentarze (2)

    • Ir _
    • 15 września 2018, 11:27:23

    Po jakim zielsku są takie wizje?
    "...w miesiącu maju nie ma miejsca na iglicę, jak wrzeciono upuszczone od niechcenia w lemiesze, które są kształtem jestestwa w pralince i wyłupiaste oczy pełne wanien..."

  • Ten wiersz przeszedl do kolejnego etapu konkursu, notabene dodam ze mial konkurencja wiersza ktorego autorem byl nominant do nagrody literackiej nike i ten wiersz odpadl juz we wczesniejszym etapie konkursy, gdyby nie brak znajomosci w jury i fikcyjnosc tego zdarzenia na pewno zdobylbym laur i wydal ten wiersz w antologii albo nawet almanachu

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się